Arogancja władzy

  • Blogi
  • Felietony
Grzegorz Grondys / 26.02.2017 / Komentarze
Felieton dr Grzegorza Grondysa

Przed wyborami Beata Szydło krzyczała z mównicy: „DOŚĆ AROGANCJI WŁADZY", wskazując na działania rządu PO.

Arogancja to zuchwała pewność siebie połączona z lekceważeniem innych.

Niektóre z synonimów słowa arogancja: bezceremonialność, bezczelność, brak kultury, brak wychowania, burkliwość, gburowatość, grubiańskość, gruboskórność, impertynencja, nieuprzejmość, hardość, nonszalancja, brak szacunku, chciwość. Tych określeń znaleźć można jeszcze wiele więcej.

Przytoczmy kilka przypadków obecnej arogancji władzy.

Pierwszą sprawą, która mnie bardzo zbulwersowała za rządów obecnej „dobrej zmiany” było ułaskawienie przez „prezydenta” kolegi i jego wspólników jeszcze przed wydaniem prawomocnego wyroku i tym samym uniemożliwienie sądowi orzeczenia, co do ich winy. Mało tego, zrobiono z niego na dodatek, a może w nagrodę, ministra. Czy to nie arogancja?

Polski sejm w roku 2015 ratyfikował konwencję antyprzemocową a „prezydent", co? W programie Jana Pospieszalskiego nawołuje do niestosowania się do tej konwencji, ponieważ u nas są inne zwyczaje, religia. Czyli „Jak chłop baby nie bije to jej wątroba gnije” albo „Jak kocha to bije”. To tak postępuje „prezydent”? Namawia do niestosowania obowiązującego prawa!

Szczytem arogancji było odebranie niezawisłości Trybunałowi Konstytucyjnemu i postawienie na czele tego czegoś, co już nie jest trybunałem konstytucyjnym kogoś, kto nawet na sędziego nie bardzo się nadawał. Jak podają media „liczne błędy”, „wysoka absencja”, „brak stabilności orzecznictwa”, „przeterminowanie uzasadnień”. Sąd
w Poznaniu odmówił przyjęcia tej osoby do pracy. Błędy jej postępowań to m.in.: „Sąd nie przeprowadził żadnego postępowania dowodowego, naruszenie przez sąd granic swobodnej oceny dowodów, ustalenia sprzeczne z materiałem dowodowym, sąd nie zbadał akt sprawy”.

Wybór na prezesa TK został przeprowadzony wbrew przepisom, ale za to wybrano osobę w pełni dyspozycyjną dla PIS. Jej główną zasługą jest to, że przez swoją absencję blokowała działalność Trybunału Konstytucyjnego za czasów wcześniejszego prezesa. Kolejnym krokiem będzie upolitycznienie KRS i uzależnienie podejmowanych przez tą instytucję decyzji od woli politycznej wiadomo, kogo.

Czy nie arogancją władzy jest zamiana w ciągu jednej nocy prawie wszystkich Dyrektorów Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych? W Polsce istnieje kilkadziesiąt przedsiębiorstw państwowych, kilkaset jednoosobowych spółek skarbu państwa oraz spółek z jego większościowym udziałem, do tego z pół tysiąca spółek, w których państwo (PiS) ma wpływ na obsadę stanowisk i obsadza na intratnych stanowiskach w tych spółkach kolejnych „Misiewiczów”, byłych posłów, doradców, członków rodziny.

Tłumaczenie, że PO też tak robiła jest jeszcze większą arogancją. Teraz bez żadnych skrupułów mówią „Teraz K… My!!!” Kiedyś to przepisy regulowały obsadzanie stanowisk w drodze konkursów, teraz bezczelnie mówi się o swoich, o osobach, co do których PiS ma zaufanie a nie o osobach, które mają do tego wymagane wykształcenie czy przygotowanie.

Kolejny przykład to przymiarka do wprowadzenia dla Polaków ograniczeń przy wyborach osób do samorządów. Czemu tak bronią się przed wprowadzeniem kadencyjności w sejmie i senacie, też tylko do dwóch? Zobaczmy ile kadencji siedzą tam przedstawiciele obecnej władzy z Prezesem na czele.

Postawienie na czele MON osoby, która zniszczyła Polską agenturę, pozbawiła wojsko ochrony kontrwywiadowczej, z urojeniami. Tolerowanie wyczynów „Miśka”!!! Kim on jest żeby generałowie składali mu meldunki albo oficer w stopniu kapitana trzymał nad nim parasol? Aby zostać członkiem rady nadzorczej każdej spółki trzeba mieć wykształcenie, mało tego, należy zdać odpowiednie egzaminy państwowe. W tym przypadku dla człowieka bez wykształcenia, bez studiów, bez żadnego przygotowania (no chyba, że za przygotowanie uznajemy wydawanie towaru w aptece i bycie ministrantem) zmienia się przepisy w spółkach skarbu państwa wchodzących w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, aby mógł brać grube pieniądze za zasiadanie w ich radach nadzorczych. O wyczynach „Miśka” w dyskotece czy nocnym rozwiercaniu zamków nie wspomnę. Efekt? Prawie 30 generałów i setki oficerów odchodzących z armii. Armią na różnych jej szczeblach nie będzie dobrze zarządzał „chłop oderwany od ziemi” i awansowany na KOMBRYGA. Do tego potrzeba lat przygotowań, szkoleń i doświadczenia. Dziury nie załatają łaty automatycznie awansowane
o dwa stopnie w górę. A rozjeżdżanie samochodów szarych Polaków i umyślne doprowadzanie do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym z pośpiechu przemieszczania się z imprezy na imprezę. Czyż to nie arogancja?

Kolejny przykład to odebranie przysługujących świadczeń emerytalnych dla osób, które zasłużyły swoją służbą na to, po to by bezmyślnie rozdać pieniądze dla tych, co często nigdy się pracą nie zhańbili. Rozumiem podnieść płacę minimalną, tak żeby ludzie godnie zarabiali, wprowadzić faktycznie bezpłatne kształcenie i utrzymanie dla dzieci, które chcą się uczyć. Efekt jest taki, że trzeba sprowadzać emigrantów do pracy. Jeszcze trochę to będziemy musieli otworzyć granicę dla islamistów, bo nie będzie miał, kto w Polsce pracować.

Obserwujemy polityczne procesy, które już się zaczynają, stawianie nauczycielek z Zabrza przed komisją dyscyplinarną za to, że ubrały się na czarno, zapędy 31 latka żeby sądzić sędziów, rzucanie na prawo i lewo fałszywych oskarżeń. Naciągane zarzuty dla biorących udział w protestach. Przykłady można mnożyć. Mam tylko nadzieję, że Polacy rzeczywiście nie wybaczają arogancji, buty, pychy.

Oby tak dalej! Tak trzymaj PIS-ie a sam doprowadzisz do rychłego swojego końca!

Grzegorz Grondys

Foto: letstalkcoaching.com