To był dla Szczecinka dobry rok

  • Blogi
  • Felietony
Ryszard Pazoła / 22.12.2016 / Komentarze
Felieton Ryszarda Pazoły

Mamy grudzień, a to od lat już prastara tradycja, by podsumować mijający właśnie rok. Jaki on był? Śmiem wyrokować, że dla Szczecinka, dla wielu jego mieszkańców i dla mnie osobiście - dobry.

Gdyby nie czarne chmury zbierające się nad Polską, byłby jeszcze bardziej udany. No, ale zostawmy w spokoju Warszawę i polityków, co w niej od czasu do czasu goszczą i tam stanowią (czasami dziwne) prawo, a zajmijmy się naszymi lokalnymi problemami.

Szczecinek ich nie uniknął, to normalne. Lato było ciepłe i deszczowe, grzyby rosły w sierpniu, a we wrześniu zamiast grzybów był nadmiar słońca, na Placu Wolności wykopali parę starych cegieł i z powodu tego nadzwyczajnego "wydarzenia" (tak bardzo liczyłem, że staniemy się drugim Biskupinem) wstrzymali jego przebudowę, a na wyciągu pękła lina i miłośnicy "ujeżdżania" nart wodnych tak samo jak robotnicy też mieli dłuższą przerwę.

Najważniejsze jest to, że wszystko (no prawie wszystko), co zaplanował ratusz udało się zrealizować. Nie będę tu wymieniał inwestycji, bo o nich możemy poczytać na portalu a od niedawna w gazecie "Dzień Dobry Szczecinek" (brawo za pomysł!).

Wyrokuję - mijający 2016 rok był czasem dla miasta bardzo udanym. Kolejnym z rzędu - to cieszy najbardziej. Z tego tytułu zgryzoty miejscowej opozycji, artykułowane najdziwniejszymi i najbardziej karkołomnymi zarzutami "prezentowanymi" na sesji Rady Miasta, co prawda mnie nie cieszą, ale coraz częściej rozśmieszają.

Szczególnie zaś w kontekście tzw. "wydarzeń marcowych", gdy ogólnopolska telewizja na zlecenie "chłopców z ferajny" zrobiła w Szczecinku obrzydliwy, kłamliwy i propagandowy, tzw. "uczciwy, bezstronny, dziennikarski materiał".

Ale to tak tylko nawiasem, bo swoim przeciwnikom nie tylko politycznym, na święta Bożego Narodzenia, mimo wszystko życzę dobrze. Apeluję też o więcej obiektywizmu i powściągliwości w ciskaniu gromów na lewo i prawo.

Co nas czeka w 2017 roku? M.in. wszystkiego tego, co życzy sobie "Razem dla Szczecinka", czyli realizacji programu "Tańsze miasto". Podatki poszły w dół, dzięki radnym Platformy Obywatelskiej nie nałożono na mieszkańców daniny w postaci podatku od balkonów (choć musiano - wiadomo, kto go wymyślił) - ostało się na symbolicznym 1 groszu, nie drgnęły czynsze, ceny za bilety autobusowe i za śmieci też nie. Systematycznie spada zadłużenie miasta. Sprzedaż miejskich nieruchomości poszła lepiej niż zakładali nawet najwięksi optymiści. Można się cieszyć? Można, a nawet trzeba.

Mieszkańcom Szczecinka życzę zdrowych, wesołych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Życzę też szczęśliwego Nowego 2017 Roku.

Ryszard "Teges" Pazoła