Come back Renaty, czyli jak pokonać przeciwników?

  • Blogi
  • Felietony
Ryszard Pazoła / 08.02.2016 / Komentarze
Najnowszy felieton Ryszarda Pazoły

Koleżanka Renata Rak powróciła w wielkim stylu. W listopadzie 2014 roku przegrała wybory do Rady Miasta w Okręgu Wyborczym nr 2 z obecną posłanką na Sejm RP Małgorzatą Golińska. Gdy radna wygrała ubiegłoroczne wybory parlamentarne i zdecydowała się na pracę na Wiejskiej, trzeba było przeprowadzić wybory uzupełniające. Taki wymóg tzw. JOW-ów.

Renata ponownie stanęła w wyborcze szranki. Wygrała zdecydowanie zdobywając niemal połowę wszystkich głosów. Pokonała rywali w tym faworyzowanego kandydata "Razem dla Szczecinka". Widmo nieuchronnej porażki tak niektórych bolało, że jeszcze w czasie głosowania próbowali wywołać aferę z alkoholem w tle. Mało tego, sugerowano kupowanie głosów. Nic z tego, panowie. Nie było to dwa, trzy czy 10 głosów różnicy, tylko ponad 80!

Renta to pedagog, społecznik, o niezwykle pogodnym charakterze, spiesząca z pomocą potrzebującym, angażująca się w wiele cennych inicjatyw - długo by wymieniać. Jestem przekonany, że z naszej radnej wyborcy nie tylko z ul. Połczyńskiej, ale też z osiedla Generalskiego, a przede wszystkim Trzesieki, będą mieć wiele pociechy.

Wracając do dwóch panów próbujących za pośrednictwem "dyspozycyjnych" sobie mediów wywołać aferę i to w dniu wyborów. Dobrze, że pełnomocnik radnego Krzysztofa Zawady zdecydował się na złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Dobrze, bo czas już najwyższy raz na zawsze przerwać ten szaleńczy łańcuch pomówień, jakichś dziwnych "przemyśleń" i "sugestii", rzucanych, co chwila przez "Razem dla Szczecinka", jak nie na sesjach Rady Miasta, to na tzw. konferencjach prasowych.

Życie pędzi do przodu. W marcu czekają nas kolejne wybory. Jestem przekonany, ze Marek Bogdanowicz - kandydat ugrupowania "Łączy nas Miasto" wygra głosowanie i zdobędzie mandat do ratusza.

Szczecineccy wyborcy, choć jesienią ubiegłego roku opowiedzieli się za programem PiS, w wyborach samorządowych głosują na to, co już sprawdzone, wdrożone i wciąż wdrażane. Na wizję Szczecinka przyszłości. I słusznie, bo Stowarzyszenie "Miasto z Wizją" to nie jakaś partyjna bojówka Platformy, jak myślą nasi polityczni przeciwnicy. To ugrupowanie ludzi kochających miasto nad Trzesieckiem, chcących zrobić dla niego wiele dobrego i co najważniejsze - to ugrupowanie ludzi o bardzo zróżnicowanych poglądach politycznych, nie tylko liberalnych, ale też lewicowych i prawicowych. Co za tym idzie? Ano to, że zamiast pohukiwać, wywoływać kłótnie, awantury i siać zamęt, chcą dobra Szczecinka i w pocie czoła pracują na rzecz jego rozwoju. To naszych przeciwników bardzo boli.