Idą wybory, czas na lanserkę

  • Blogi
  • Felietony
  • Aktualności
Ryszard Pazoła / 09.10.2015 / Komentarze
To już niemal rytuał, do wyborów coraz bliżej, wszelkiego rodzaju maści, pożal się Boże opozycjoniści, nabierają wiatru w żagle. No bo jak się udało przepchnąć swojego prezydenta, może się uda wziąć i sejm. Najlepiej byłoby rządzić samodzielnie, tak by zbudować wreszcie wymarzoną IV Rzeczpospolitą.

Kandydatka na premiera wystękuje codziennie tysiące słów. Na ogół bez jakiegokolwiek sensu. Bo tak po prawdzie to sama nie wie, ile czasu prezio pozwoli jej pobrykać. Może 3 miesiące, może miesiąc dłużej, góra pół roku. Prezes też wyszedł z ukrycia. Roztacza wizję szczęśliwości. Nie przymierzając, najszczęśliwszy z systemów - komunizm, czyli każdemu wedle jego potrzeb, coraz bliżej.

Przykład prezesa idzie do dołu. W Szczecinku "Razem", po wiosenno - letnim przyczajeniu, też ostatnio aktywne. A to szpital się nie podoba, szef szpitala też nie, nowy Plac Wolności do kitu, a to trzeba wrócić do znanej retoryki i jak zwykle przed wyborami rozegrać Kronospan. A może tym razem się uda? A jak się uda, to będą nowe wybory w samorządach i może się wreszcie… uda.

Ratusz robi swoje, tzn. inwestuje i buduje. Mało w którym mieście w roku powyborczym tyle się dzieje. Tegorocznych inwestycji nie sposób wymienić. Często rozmawiam z wędkarzami. Im od dziesięcioleci obiecywano i obiecano. Wielu powątpiewało w budowę stanicy. A tu proszę, co za niespodzianka. Stanica będzie! "Razem" mocno w nerwach.

Strach pomyśleć, gdyby nam zafundowano "Tańsze miasto". Ciemność widzę, ciemność. Inwestycji jak na lekarstwo, Straży Miejskiej nie ma i wielu jeszcze innych rzeczy też nie ma. Ale taniej. Czy aby na pewno? Ciemne ulice, bez monitoringu i nadzoru strażników (policja ma ważniejsze sprawy na głowie niż ściganie pijaczków i wandali) . Wróciłyby stare dobre czasy, czyli dostać w mordę za free.

Teraz niektórzy pomysłodawcy mają gdzieś swoich wyborców i zapragnęli zasiąść w ławach na Wiejskiej. Nie przystoi? Przystoi, może ciemny lud to kupi? Kupił w maju, może kupi i w październiku? Jednak jestem przekonany, że nie kupi.

W ubiegłym roku w błysku telewizyjnych kamer i fotograficznych fleszy zasadzono bakterie w stawie na Świątkach. Tzn. sadzili ci, którzy od lat krzyczą, że Trzesiecko bierzemy nie tą metodą. Bakterie miały zeżreć sinice, stało się na odwrót. Strach pomyśleć, gdyby ta "innowacyjna metoda" miała zastosowanie w naszym jeziorze.

Co jeszcze wymyślą, trudno przewiedzieć. Mam jednak nadzieję, że mieszkańcy Szczecinka nie dadzą się nabrać.

Teges

Zdjęcia: 
Spot wyborczy M. Golińskiej (prod. MS)