Mamy "Dobrą Zmianę"

  • Blogi
  • Felietony
Grzegorz Grondys / 10.12.2016 / Komentarze
Felieton dr Grzegorza Grondysa

W jednym z wcześniejszych felietonów pisałem, że boję się tego, co będzie się działo z DOBRĄ ZMIANĄ, jaka w Polsce zachodzi.

Obecnie zaszła ona tak daleko, że czas może przeciwstawić się jej, choćby w tak ważnym dla Polaków dniu jak 13 grudnia? Ta data będzie miała symboliczne znaczenie dla organizowanej demonstracji przeciwko zawłaszczaniu wszystkich sfer życia przez obecnie rządzących. Czyżby większość rodaków została tak zaślepiona ochłapami w postaci 500+, że nie dostrzega prawdziwej twarzy tej dobrej zmiany?
Trudno nie zdawać sobie sprawy, że pieniądze same nie mnożą się rządzącym. Trzeba je zarobić albo zaoszczędzić. Przy trwającym spadku PKB jest to trudne. Aby komuś dać, trzeba komuś zabrać! Innej możliwości nie ma.
No i mamy na początek ustawę dezubekizacyjną. Tylko, że ohydnym kłamstwem jest dezubekizacja i powoływanie się na sprawiedliwość dziejową przez Panią Premier. Czyżby, co niektórzy żałowali, że Polska nie przerobiła scenariusza węgierskiego albo rumuńskiego?
Już jedna dezubekizacja w Polsce była i wszystkim, którzy pracowali w SB emerytury zostały przeliczone i pomniejszone. Obecnie ofiarami tej ustawy będą osoby, które choć jeden dzień przepracowały w milicji. Nie liczy się to, że później przez dwadzieścia kilka lat ofiarnie pracowały dla tej zdekomunizowanej Polski, często składając ofiarę ze swojego zdrowia i życia.
Co był winien młody chłopak rozpoczynający w roku 1989 służbę w Milicji, patrolujący miasta, reagujący na wszelkie patologie? Milicja była legalnym organem ówczesnej Polski. Chłopak ten, często po niecałym roku od przyjęcia do służby w milicji, ofiarnie służył przez szereg lat w Policji. On dla obecnego układu jest bandytą, którego należy pozbawić środków do życia!
Kolejną grupą zawodową, której zostaną odebrane pieniądze będą żołnierze, którzy rozpoczęli służbę przed 1990 r. Po nich będą następne grupy zawodowe, bo żeby jednym dać trzeba innym zabrać. Rachunek musi wyjść na zero, no chyba, że PiS wprowadzi w Polsce inną matematykę. Przecież dla nich to tylko jedna noc.
Ironią historii jest to, że te dobre zmiany wprowadza komunistyczny prokurator oskarżający w stanie wojennym działacza "Solidarności" za rozpowszechnianie ulotek. Ciekaw jestem, co jeszcze w IPN można znaleźć na jego temat?
Przewidywałem, że się zaczną procesy polityczne i zamykanie niewinnych, tak jak to miało miejsce za ich wcześniejszych rządów. Obecnie będzie to prowadzone na większą skalę. Są też do załatwienia samorządy, bo w samorządach są pieniądze.
Uderzać mocno, tak żeby się wszyscy bali! To jest dewiza obecnej władzy. Szumne komentarze przy kolejnych aresztowaniach, wylewanie wiader nieczystości. Co z tego, że nie jest to prawdą. Jak się kogoś unurza w nieczystościach to później trudno mu będzie zmyć smród. Dewizą ministra propagandy III Rzeszy było: kłamstwo, powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Na szczęście, na razie sądy mają na ten temat inne zdanie, ale jak długo?
Walka „ministra sprawiedliwości” o ekstradycję Romana Polańskiego to już kompletna kompromitacja! Tylko czy w perspektywie upływu czasu wyroki nie będą wydawane zgodnie z zamówieniem politycznym zwierzchnika sędziów? Niektóre już są! 
Poczekajmy jeszcze trochę! Zaraz nie będziemy mogli mieć innego zdania niż obecna władza. Na początek będziemy mieli zakaz prowadzenia zgromadzeń, za wyjątkiem tych właściwych, w tym nowopowstałej religii – smoleńskiej.
Już obecnie, opozycję polityczną, zwolennicy obecnej władzy publicznie straszą wsadzaniem do kryminału, łomotem a nawet szubienicami. Wystarczy zobaczyć, co wypisuje posłanka Pawłowicz i inni, „prawdziwe słowa miłości bliźniego”.
Myślicie, że do czego są potrzebne bojówki MON w postaci planowanych wojsk obrony terytorialnej? Czy ktoś sobie wyobraża, że te weekendowe bojówki będą lepsze w starciu niż rosyjski SPECNAZ? Chyba, że chory na umyśle!
To jest bardzo Dobra Zmiana! Ciekawe jak długo Polacy pozwolą na jej rozwój i ile ta "dobra zmiana" zrujnuje nam domów?
Proszę zwrócić uwagę na cytowane słowa Papieża Franciszka. Stwierdził on, że trzecia wojna światowa już trwa.
Tylko żeby czwarta, zgodnie z przepowiednią, nie była na maczugi i kamienie!
Grzegorz Grondys
Foto: Sławomir Włodarczyk