Nie będzie niczego…

  • Blogi
  • Felietony
  • Aktualności
Jakub Hardie-Douglas / 12.09.2015 / Komentarze
To naczelne Credo moich ulubionych politycznych chuliganów.
31 sierpnia odbyła się sesja Rady Powiatu. Mieliśmy dyskutować o sprawach dotyczących szpitalnych inwestycji, budżetu, dzierżawy ponad 30 ha ziemi na Świątkach pod kompleks treningowo-pobytowy Arkadiusza Gumieniczuka, o realizowanych na terenie powiatu programach zdrowotnych. Generalnie o sprawach dla powiatu ważnych,  które były przedmiotem obrad wszystkich powiatowych komisji. Tymczasem Państwo z klubu RDSZ z przytupem zainaugurowali kampanię wyborczą, zawłaszczając czas sesji poświęcony na realizacje porządku obrad na polityczną partyzantkę.
 
Dziwnym trafem aktywność radnych klubu RDSZ zbiegła się w czasie z decyzją o startowaniu z list PIS kandydatki Gosi. W roli głównej, jak zawsze aspirująca do roli politycznej nemezis Pani radna J.P. I tak po raz enty mieliśmy do czynienia z emocjonalnym elaboratem, wypełnionym ekologicznym patosem. Wystąpienie w formie interpelacji, zapytania do Starosty na temat jego aktywności w obszarze przeciwdziałaniu szkodliwej aktywności Firmy Kronospan. Tematem wystąpienia były skandaliczne wg. radnej P. wyniki badań powietrza odnotowane w sierpniu tego roku. Przy tej okazji po raz kolejny niewygodny dla RDSZ fakt występującej w Szczecinku niskiej emisji został obśmiany. 
 
Przypomnijmy, że w sierpniu w wyniku ograniczeniu dostaw prądu, Kronospan bardzo mocno ograniczył swoją produkcję i odbywała się ona w nocy. Firma jest uciążliwa, pylenie jest uciążliwe, szczególnie gdy temperatura jest wysoka, a róża wiatrów dla mieszkańców wschodniej części miasta bardzo nie korzystna. To truizmy. Rzeczy oczywiste. Jednak nie można w bezprecedensowy sposób stawiać znaku równości pomiędzy uciążliwością a szkodliwością, bo na tą nie ma, czy to się ekologom podoba czy nie, żadnych dowodów. Nie potwierdzał tego ostatni raport WIOŚ, ani choćby omawiany na ostatniej sesji raport zachorowalności i umieralności na nowotwory złośliwe w powiecie szczecineckim w latach 1999-2012.  Raport, bardzo rzeczowo referowany przez Marka Ogrodzińskiego - Dyrektora Medycznego Szpitala w Szczecinku. Miałem nieodparte wrażenie, że radni RDSZ za wszelką cenę chcieli jednak doszukać się w  raporcie związków zachorowań na nowotwory z lokalnym zakładem przemysłowym. 
 
To polityczny cynizm i wyrachowanie na które zgody być nie może. Nie ma tu logiki. Nie ma za grosz  obrony publicznego interesu. Jest za to własna polityczna kreacja. Otóż RDSZ- jedyna autentycznie zatroskana grupa obrońców miasta - versus zła firma.
 
Tymczasem fakty są zupełnie inne. Głównym obrońcą interesów mieszkańców jest samorząd, a  polityka pseudo ekologów godzi w interes miasta. „Ekolodzy”  po swojemu  interpretują  każde przedstawiane wyniki pomiarów  i ciągle zapominają, iż Kronospan działa zgodnie z prawem i w oparciu o pozwolenia zintegrowane wydane przez Urząd Marszałkowski. Dodajmy do tego absurdalne wyliczenia Pani Pawłowicz z których wynikało by iż cala produkcja płyt meblowych Kronospanu jest na powrót spalana w ich własnych kotłach ☺. Po raz kolejny mówi się o klejach ale nie wspomina się jakie to są kleje. Bo to również dla pani P. niewygodne. W spalanych pyłach szlifierskich, o których wspomina Pani radna, nie ma klejów zawierających  chlorowcopochodne ani metale ciężkie. Są kleje mocznikowe - po spaleniu, całkowicie nieszkodliwe. Jednak wg. ekologów klej to klej. A jak klej to wiadomo - ekologiczne spustoszenie.
 
Apele do ekologów o większą powściągliwość i rzetelność w ocenie działań Kronospanu wydają się wołaniem na puszczy. Polityka, którą prowadzą wobec tej firmy, jest absolutnie jednowymiarowa. Szkodzą przez to nie tylko  największemu  szczecineckiemu zakładowi pracy, ale również samemu Miastu. Temat Krono, który zawsze znajduje się w centrum zainteresowania należy rozwinąć, dlatego jeszcze kilka słów.  Ten największy w okolicy zakład przemysłowy robi zdecydowanie zbyt mało w kwestiach polityki informacyjnej i medialnej. Wydaje się, że w polityce firmy dbanie o PR ma marginalne znaczenie. Kronospan robi naprawdę niewiele aby chwalić się swoimi sukcesami i bronić przed regularnymi atakami ekologów. Szkoda. Bardzo nad tym ubolewam.
 
Jak wiemy, Kronospan będący firmą z branży przetwórstwa drzewnego podlega pod BATY (najlepsze dostępne rozwiązania techniczne), których wprowadzenie wymusza na wszystkich zakładach z branży dostosowanie  swojej technologii produkcji do wymagań w tychże BATACH określonych. Te zostały dopiero niedawno (czerwiec), z prawie rocznym „poślizgiem” zatwierdzone przez Komisje Europejską. Teraz rządy państw w całej Unii Europejskiej mają obowiązek przygotowania odpowiednich przepisów i rozporządzeń wykonawczych. Potem firmy z sektora objętego nowymi przepisami będą miały 4 lata na wdrożenie wszystkich bardziej surowych wymogów technologicznych. Kronospan zobowiązał się do  niezwłocznego zastosowania się do nowych wymogów, zaraz po zaakceptowaniu BATÓW przez Komisję Europejską. Ma to się odbyć ekspresowo, bez swoistego vacatio legis. 
 
Wszystko wskazuje na to, iż właściciel firmy wywiąże się ze swoich deklaracji, o które tak mocno zabiegał Szczecinecki Ratusz. Wszystko uwiarygadnia dodatkowo fakt, iż Krono  rozpoczęło prace projektowe nad instalacją UTWS, która jak przypomnę, ma całkowicie wyeliminować problem pylenia i zapachów w naszym mieście. Mówię o tym z pełnym przekonaniem, ponieważ uszczegółowioną koncepcję widziałem na własne oczy. Instalacja UTWS jest niezwykle skomplikowana, trudna w realizacji i cholernie kosztowna. Jej koszt szacowany jest na ok. 20 mln EUR a budowa potrwa ok 1.5 roku. Chyba, że cały proces będzie oprotestowywany i podlegał instytucjonalnej obstrukcji. Wtedy może się wydłużyć do 2 lat.
 
Musimy mieć świadomość, że moment ekologicznych tyrad nie jest przypadkowy. Nie tylko zbliżają się wybory parlamentarne w których RDSZ promuje swoją koleżankę ale, co bardziej istotne, Kronospan jest w przededniu podpisania umowy z firmą meblarską ze Skandynawii. Ma ona jako pierwsza posadowić się w obrębie szczecineckiego klastra meblowego i dać nowe miejsca pracy. Swoimi działaniami radni RDSZ robią wszystko żeby skutecznie to uniemożliwić i zniechęcić potencjalnych inwestorów. Zresztą obserwując ich wieloletnie działania dochodzę do wniosku, że to nadrzędna motywacja ich działań i zrobią wszystko co w ich mocy, żeby Fabryka została w końcu zamknięta. A wtedy jak w tytule.. 
 
Radni RDSZ nie zejdą z drogi politycznego awanturnictwa. Będą konsekwentnie kroczyć drogą permanentnej politycznej obstrukcji i stosować metodę wkładania kija w szprychy. Robią to, ponieważ taki jest ich polityczny Master Plan. Im gorzej tym lepiej. Żaden ekonomiczny sukces miasta nie jest im na rękę. Zresztą najlepszym tego dowodem jest głosowanie przeciw  wydzierżawieniu przez powiat ziemi, pragnącemu zainwestować na terenie miasta olbrzymie pieniądze, właścicielowi Firmy „Trawnik” Arkadiuszowi Gumieniczukowi. Ma nie być fabryk, ma nie być turystyki sportowej. Niczego ma nie być.
(PA)
Zdjęcia: 
Krzysztof Kononowicz