"Jedno piwko" koło zamku

  • Blogi
  • Felietony
Grzegorz Grondys / 07.08.2018 / Komentarze
Felieton Komendanta Straży Miejskiej dr Grzegorza Grondysa

Jednym ze stereotypów dotyczących Polaków jest stereotyp mówiący, że każdy Polak zna się na polityce i piłce nożnej. W internecie, ci wszyscy anonimowi, którym tak łatwo przychodzi opluwanie innych, znają się dosłownie na wszystkim.

Ostatnio na forach lokalnych mediów pojawiło się mnóstwo „mądrych inaczej”, którzy zrzucają odpowiedzialność za zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych na Burmistrza. Zapis w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmu mówi: Organy administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego są obowiązane do podejmowania działań zmierzających do ograniczania spożycia napojów alkoholowych oraz zmiany struktury ich spożywania, inicjowania i wspierania przedsięwzięć mających na celu zmianę obyczajów w zakresie sposobu spożywania tych napojów, działania na rzecz trzeźwości w miejscu pracy, przeciwdziałania powstawaniu i usuwania następstw nadużywania alkoholu, a także wspierania działalności w tym zakresie organizacji społecznych i zakładów pracy. W poprzednim kształcie tej ustawy miejsca objęte zakazem spożywania alkoholu były enumeratywnie wymienione. Stąd wcześniejsza dyskusja o braku zakazu spożywania alkoholu na bulwarach wiślanych w Warszawie. Obecny kształt tej ustawy uciął tą dyskusję. „Miłościwie rządzący” nam w Polsce (i to nie jest sprawka Burmistrza) wprowadzili zakaz spożywania alkoholu we wszystkich miejscach publicznych. Przepis ten brzmi: Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.

Rada gminy może wprowadzić dodatkowe ograniczenia w sprzedaży alkoholu wprowadzając prohibicję. Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy lub wskazanych jednostek pomocniczych gminy, ograniczenia w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Ograniczenia mogą dotyczyć sprzedaży prowadzonej między godziną 22:00 a 6:00.Do tej pory takie rozwiązanie na terenie Szczecinka nie zostało wprowadzone, chociaż w wielu gminach tak.

Takie rozwiązania ustawowe zostały wprowadzone nie bez przyczyny. Czy Polacy umieją zakończyć swoje picie na jednym piwku, jednej pięćdziesiątce czy jednej lampce wina? Niestety, w olbrzymiej większości nie mogą na tym poprzestać, tylko jak już są „zatankowani do pełna” to muszą wypić jeszcze „pół”. O ile samo takie picie może nie przeszkadzać to już na pewno przeszkadza to, co się dzieje później.

Może więc ci wszyscy, co wiedzą wszystko lepiej i szukający dziury w całym poniosą odpowiedzialność za tych, którzy po wypiciu tego „pół” małego piwka na pomoście za Zamkiem Książąt Pomorskich robili z tego miejsca „chlew”, zdewastowali je, wrzucali leżaki do jeziora, atakowali spacerowiczów i wywoływali bójki?

Czy ci wszystko wiedzący lepiej wiedzą, że w przypadku zabójstw, osoby nietrzeźwe stanowiły ponad 82% sprawców? W przypadku udziału w bójce lub pobiciu – spośród podejrzanych poddanych badaniu na stan trzeźwości, nietrzeźwe osoby dorosłe stanowiły ponad 76%. W przypadku zgwałcenia – spośród dorosłych podejrzanych poddanych badaniu na stan trzeźwości, osoby nietrzeźwe stanowiły ponad 67%. W przypadku rozboju, kradzieży rozbójniczej, wymuszenia rozbójniczego – nietrzeźwi stanowili ponad 65%”.

Niektórym osobom przeszkadza, że nie można pić alkoholu w miejscach publicznych, tak jak kraść czy pobić kogoś. Jak dojedzie do tego, że będzie można bezkarnie pić w przestrzeni publicznej to będą zarzucać, że jest źle, bo Burmistrz nie reaguje. Media i tak to wykorzystają, każdy powód do oplucia jest dobry. Szczególnie jak miasto odmówiło niektórym finansowania działalności pozbawionej obiektywizmu dziennikarskiego. 

Praktycznie, kilka kroków od nowego pomostu za Zamkiem istnieje bar z ogródkiem piwnym, gdzie w pięknej scenerii jeziora Trzesiecko można wypić piwko. Na wysokości ulicy Ordona istnieje restauracja z pięknym tarasem wychodzącym na jezioro. Czy rzeczywiście w każdym miejscu trzeba robić chlew, jaki pozostaje po tych pijących piwko? Przyjezdni podziwiają Szczecinek i gratulują włodarzom tak dobrze zadbanego miasta. Twierdzą, że jest to najpiękniejsze miasteczko tej wielkości w Polsce. Tylko wśród swoich trudno znaleźć słowa uznania.

Pouczam, że każdy, komu zaproponowano przyjęcie mandatu karnego, może odmówić jego przyjęcia. W takim przypadku, następnym krokiem jest skierowanie wniosku o ukaranie takiej osoby do Sądu Rejonowego. Wtedy każdorazowo, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych kwalifikowane jest jako wykroczenie polegające na zakłócaniu spokoju
i porządku publicznego, gdyż jest to zachowanie skrajnie odmienne od ogólnie przyjętych norm zachowania. Daje to możliwość zastosowania przez Sąd kary ograniczenia wolności lub nawet pozbawienia wolności a nie kary grzywny, która w większości przypadków jest niewykonalna.

Każdy ma wolny wybór. Wielu mówi, że prawo jest od tego żeby je łamać, ale niech się liczą, że złapani poniosą tego konsekwencje.

Grzegorz Grondys

Foto: Straż Miejska w Szczecinku/Sławomir Włodarczyk