Kampania wyborcza rozpoczęta

  • Blogi
  • Felietony
Grzegorz Grondys / 21.11.2017 / Komentarze
Felieton dr Grzegorza Grondysa

Kampania wyborcza rozpoczęta. Widać to chociażby po ostatnim, bezpłatnym egzemplarzu Tematu. W jednym ze swoich felietonów opisywałem zjawisko HEJTU, pisałem też, że nie będę zniżał się do poziomu hejtujących wdając się z nimi w słowne przepychanki.

Tym razem zostałem wyrwany wręcz do zabrania głosu przez Jerzego, Gasiula. Nigdy nie sądziłem, że to właśnie jego tak zaboli czyjś sukces. Panie Jerzy! Oceniałem Pana wyżej!

Tekst pochodzący z jednego z hejtów pod artykułem zamieszczonym w Temacie jest bardzo podobny do przytoczonego w felietonie Jerzego Gasiula. Czy to, aby nie Pan sam hejtuje pod swoimi artykułami?

Gość - niezalogowany 2017-10-25 22:18:49

A medalik nie poparzył pana Grzesia? Szczyt hipokryzji. Facet pluje na PIS na portaliku wizjonerów i jednocześnie przyjmuje od nich medal. Panie Prezydencie, panie Wojewodo, pani Poseł. Sito!

gość 2017-10-26 13:55:41

Komendancie Grondys, dlaczego przyjmuje Pan medal od władzy, która według Pana łamie Konstytucję i demokrację i którą przyrównuje Pan do hitlerowców i stalinowców i III rzeszy, wzywał Pan do tego, żeby obudzić się z letargu i nie dać się przekupić przez "dobrą zmianę", a tu proszę:)))) Wystarczył kawałek żelastwa, uścisk wicewojewody i nasz Grzesio "kolaboruje"?:) Szczyty hipokryzji. Strażnik miejski powinien mieć swoją godność.

Skoro zostałem wywołany do zabrania głosu, to informuję, że nigdy w życiu nie należałem do PiS, nigdy w życiu moje poglądy nie pokrywały się z ich ideologią. Startując w swoich pierwszych wyborach, startowałem z Porozumienia Samorządowego i nie przypuszczałem, że komitet wyborczy Porozumienia Samorządowego zostanie zrobiony komitetem PiS. „Wyrzutów sumienia” z powodu pożegnania się z tym komitetem nie miałem. Dobrze, że zrobiłem to wtedy. Z drugiej strony, jakoś PiS nie brzydzi się „swoimi” esbekami czy prokuratorami, którzy skazywali opozycjonistów za komuny i nie odbiera im emerytur.

Nigdy również nie należałem do PZPR i żadnej innej partii politycznej, a poglądy mam LIBERALNE. Bliżej mi do wartości Unii Europejskiej niż do stadionowego nacjonalizmu PiS-u.

Od szkoły podstawowej należę do ZHP. Najpierw bawiłem się tam, byłem wychowany w duchu harcerskich ideałów, teraz pracuję, żeby dzieci i młodzież przygotować do uczestniczenia w życiu społecznym. Cały czas dokładam do tego nie tylko swój czas, ale i pieniądze.

Panie Gasiul, odznaczenia państwowe są przyznawane za coś, za określone zasługi a nie dzięki komuś. Nie jest istotny urzędnik, który się podpisuje pod wnioskiem. Odsyłam do przepisów dotyczących przyznawania odznaczeń państwowych.

Parę lat temu Srebrny Krzyż Zasługi został mi przyznany za zasługi w krzewieniu ideałów harcerskich i propagowanie ich wśród młodego pokolenia. Leżał w szufladzie, najpierw w Warszawie, później w Szczecinie. Ostatnio była okazja, żeby Wicewojewoda – urzędnik wyznaczony do tego, wręczył mi go. Wystąpił o to wnioskodawca.

Złoty medal za długoletnią służbę należy się zgodnie z przepisami po trzydziestu latach pracy. Przepisy określają zasady jego przyznawania. Widocznie Ci, którzy wystąpili o przyznanie mi tych odznaczeń doceniają moją pracę.

Na uwagę zasługuje fakt, że Wojewoda jest organem, który sprawuje nadzór nad strażami gminnymi w województwie. Można powiedzieć, że w pewnym zakresie jest naszym przełożonym, więc cieszę się, że docenia on nasze działania oraz zaangażowanie w służbę. Rozumiem, że zdaniem niektórych Straż Miejska w Szczecinku jest niepotrzebna i powinna być rozwiązana. Rozumiem, że nie mieści się to w niektórych głowach, iż ktoś może mieć przeciwne zdanie, a nawet może wystąpić o przyznanie odznaczeń.

Oczywiście przez to nie zmieniłem swoich poglądów i dalej będę uważał, że trudno będzie posprzątać „ruiny” po obecnej władzy. Odnosząc się do terroru to mamy koncert coraz to nowych pomówień, do czego PiS potrzebuje spolegliwych mu sędziów, a ustawa dekomunizacyjna splamiła krwią niewinnych ludzi ręce posłów głosujących za przyjęciem tej ustawy! Czyż to nie początek terroru?

Dr Grzegorz Grondys

Foto: Newsweek/Michał Dyjuk