Lot nad kukułczym gniazdem Posła Lubczyka

  • Blogi
  • Felietony
Jakub Hardie-Douglas / 07.03.2018 / Komentarze
Felieton Jakuba Hardie-Douglasa

Ostanie tygodnie to wzmożona aktywność przedstawicieli różnych środowisk politycznych.
Uaktywnił się ex poseł Suchowiejko, happeningi organizuje SLD, poseł Golińska została vice ministrem Ochrony Środowiska. Jednym słowem, dzieje się…
Wśród pretendentów, którzy będą walczyli o schedę po Burmistrzu Douglasie jest również Pan Poseł Lubczyk. Już kilka miesięcy temu odważnie zapowiedział swój start w najbliższych wyborach samorządowych.

Choć poseł Lubczyk to człowiek skromny posturą, to nie sposób odmówić mu wielkiego ego.
Jako absolutny polityczny nuworysz swoją karierę w polityce rozpoczął od wkupienia się na listy nowo powstałej formacji politycznej Nowoczesnej Ryszarda Petru. Za pierwsze miejsce na liście do parlamentu w swoim okręgu wyborczym słono zapłacił, bo ponoć aż 30 tyś zł. No ale cóż, widocznie tyle trzeba zapłacić za realizację swoich politycznych ambicji. Cel został osiągnięty i od przeszło dwóch lat Pan Lubczyk to już Pan Poseł Lubczyk.

Tym, którzy nie wiedzą, warto przypomnieć, iż swoją bytność w polityce Pan Lubczyk zawdzięcza w 100 % swojemu ówczesnemu politycznemu promotorowi - Staroście Lisowi. Szybko okazało się jednak, że ich drogi się „rozeszły”. Swoją pozycję chciał budować kosztem Starosty i Porozumienia Samorządowego, z którego próbował „wyłuskiwać” za plecami Starosty ludzi do swojego ugrupowania. To mu się jednak nie udało.  Skutek jest taki, iż ani Starosta Lis, ani jego Porozumienie Samorządowe, z samą  Nowoczesną ani tym bardziej z posłem Lubczykiem nie chcą mieć nic wspólnego.W międzyczasie świeżo upieczony poseł nie próżnował. Szybko - w moim przekonaniu - wyrabiając sobie reputację osoby nie do końca poważnej i co tu dużo mówić - raczej mało wiarygodnej. Zachowuje się trochę jak akwizytor, który ze swoimi propozycjami politycznych sojuszy kolęduje od drzwi do drzwi.

Nie sposób więc oprzeć się wrażeniu, iż wszystkie swoje ambicje i plany, Pan Poseł próbuje realizować  nieco na wyrost, metodą na przysłowiowego partyzanta.
W przeciwieństwie do pozostałych kandydatów, tych potwierdzonych i tych potencjalnych, poseł Lubczyk nie dysponuje niestety żadnym politycznym doświadczeniem, zapleczem partyjnym,  strukturami czy dorobkiem. Czymś co by go choć trochę predestynowało do funkcji, do jakiej aspiruje.

Jest początkującym parlamentarzystą drugiego lub trzeciego planu (to akurat nie zarzut, bo ci z pierwszego szeregu Nowoczesnej są niewiele lepsi), a jego doświadczenie w polityce samorządowej jest zerowe i mówię to niestety bez cienia satysfakcji. Bez tego doświadczenia nie powinno się podchodzić do pracy w samorządzie. Wspólnie z koleżankami i kolegami z Platformy wolelibyśmy mieć w osobie Lubczyka partnera, który pomoże scementować lokalne środowiska, które nie godzą się na autorytarne rządy PIS-u. Partnera, który będzie odpowiedzialnie wspierał ewentualne wspólne listy Platformy z udziałem reprezentantów Nowoczesnej i dzięki któremu taka lista mogłaby być w „teorii” silniejsza.
Zamiast tego mamy uprawiającego polityczny wodewil grającego na siebie posła, który najwyraźniej może mieć skłonności do zaklinania rzeczywistości.
W ostatnim czasie Pan Poseł zasłynął bowiem z opowiadania w mediach jako miał by on być wspólnym kandydatem Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej na Burmistrza.
Problem polega na tym, że te fantastyczne autorskie projekcje posła to jedynie chciejstwo, w które tylko on wierzy. Jest to prywatny political fiction Pana posła.

Od jakiegoś czasu wiadomo, iż pewnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na Burmistrza Szczecinka jest Daniel Rak, dotychczasowy zastępca Burmistrza Douglasa. Ma on pełne poparcie miejskich struktur Platformy Obywatelskiej oraz całego miejskiego klubu radnych. Jest bardzo doświadczonym, niezwykle kompetentnym i merytorycznie przygotowanym kandydatem. Tym bardziej dziwią abstrakcyjne wypowiedzi posła Lubczyka, które mogą świadczyć, iż żyje on w swoistej alternatywnej rzeczywistości…

Po tym jak pod koniec stycznia przewodniczący Platformy i Nowoczesnej ogłosili budowę koalicji na wybory samorządowe, można sobie oczywiście wyobrazić zawiązanie koalicji PO - Nowoczesna również i u nas.
Koalicja środowisk zbliżonych ideowo jest rzeczą ze wszech miar pożądaną. Szczególnie teraz, w przededniu wyborów samorządowych, które pokażą czy monopol na autorytarne zapędy PIS-u zostanie wreszcie powstrzymany.

Jednak wszystko z zachowaniem odpowiednich wag i proporcji.
Platforma Obywatelska, a patrząc szerzej, środowisko popierające Burmistrza Douglasa, ma w mieście ugruntowaną pozycję. Stoi za nią kilkanaście lat historii, a dorobkiem jest krajobraz nowoczesnego, dobrze rozwijającego się miasta z przebudowaną infrastrukturą, dobrymi szkołami, opieką zdrowotną na wysokim poziomie i niskim bezrobociem. W Platformie Obywatelskiej udziela się sporo osób, które od lat angażują się bezinteresownie w sprawy Naszego Miasta. Biorąc powyższe pod uwagę i porównując, gdybym miał oceniać, to za posłem Lubczykiem, poza jego ego, nie stoi niestety nic.
Jego ewentualny start w wyborach to niepotrzebne rozproszenie głosów i zabieganie o tych samych wyborców z PO. Kompletnie bez sensu. Z punktu widzenia arytmetyki politycznej i nowej ordynacji wyborczej, niestety są to zmarnowane głosy.

Ponadto, tak jak wszędzie, na ewentualne porozumienia koalicyjne w Szczecinku trzeba nałożyć dzisiejszą pozycję Nowoczesnej, partii która miała być bardziej liberalną alternatywą dla konserwatywno-liberalnej Platformy Obywatelskiej. Jak jest każdy widzi, raczej słabo. Brak spójności programowej, wewnętrzne waśnie i kompromitacje liderów, od kilku miesięcy po prostu postępująca degradacja tej formacji i totalny chaos. W rezultacie, sondaże które bezlitośnie dają Nowoczesnej między 4.5 a 6 %. Czyli poparcie na granicy progu wyborczego!
Według przeprowadzanych pod koniec minionego roku sondaży w samym Szczecinku, poseł cieszy się (nie)popularnością na podobnym poziomie...

Zatem czy ktoś poza samym posłem Lubczykiem wierzy w te banialuki, które opowiada? Niestety nie sposób nie odnieść wrażenia, że Pan Lubczyk uprawia swoistą mitomanię. Za plecami lokalnej Platformy i Burmistrza Douglasa, sonduje możliwość startu jako wspólny kandydat PO i Nowoczesnej mimo, iż zdaje sobie sprawę, że jest to scenariusz urojony.

Na koniec chciałbym życzyć Panu Lubczykowi, aby wreszcie ochłonął i jak najszybciej pogodził się z myślą, iż nie będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej na Burmistrza Miasta Szczecinek. Kandydatem tym jest Daniel Rak. Panu Lubczykowi, w imieniu całej Szczecineckiej Platformy życzymy natomiast determinacji, wytrwałości i sukcesów w parlamentarnej pracy na rzecz Kraju.

Jakub Hardie-Douglas

Foto: filmweb pl