Miasto z wizją

  • Felietony
  • Blogi
Tadeusz Chruściel / 14.02.2014 / Komentarze
Miasto z wizją ? tak dzisiaj można odpowiedzialnie mówić o Szczecinku. Wizja początkuje przedsięwzięcie, strategię.

Miasto z wizją – tak dzisiaj można odpowiedzialnie mówić o Szczecinku. Wizja początkuje przedsięwzięcie, strategię. Pamiętam wieczór wyborczy i postać już od wtedy naszego Burmistrza, gdy stał zamyślony, nieco oddalony od osób ze sztabu wyborczego w chwili ogłoszenia wyników. Ten, trwający zaledwie moment obraz zapamiętałem dokładnie. Pewnie od tego czasu zaczęła się realizować wizja miasta, które wówczas potrzebowało dynamicznych zmian. Dzisiaj trudno jest nam, mieszkańcom Szczecinka dokonać porównania, gdyż pamięć po 8 - 9 latach zaciera, rozmywa obraz. Przemiany społeczno-gospodarcze mijającego ćwierćwiecza wyzwoliły w nas, Polakach zarówno entuzjazm, jak też spontaniczne niekiedy działania, dając upust inicjatywom gospodarczym, zaangażowaniu rodzinnego kapitału. W tym czasie w wielu miastach podjęte decyzje o szybkiej sprzedaży dzierżawiącym lokali sklepowych, zaowocowały w konsekwencji wykupem znajdujących się tam kamienic. Przykładem takich dokonań mogą być Chojnice (często przywoływane w porównaniach), gdzie taki proces rozpoczął się na początku lat dziewięćdziesiątych. Odważne decyzje i realizowana wizja dały pozytywny efekt, a w konsekwencji - lepszy wizerunek miasta.

Pozytywny wizerunek miasta stanowi w dużej mierze o jego rozwoju. Jest magnesem przyciągającym turystów, nowych mieszkańców, inwestorów, powodując efekt synergii. W perspektywie daje też większe przychody do budżetu wspólnoty osadniczej, skutkując dalszym rozwojem infrastruktury. Zjawisko powszechne jak historia miast, podobnie jak rywalizacja o prymat. Podejmowane działania „ratusza” wpływające w sposób bezpośredni na wizerunek miasta dotyczące przestrzeni publicznej (widocznej dla każdego infrastruktury komunalnej: dróg, placów, parkingów, chodników, ścieżek komunikacyjnych, oświetlenia ciągów komunikacyjnych, zieleni miejskiej, fontann) zadziwiają, co w połączeniu z naturalnymi walorami (jeziora, lasy) oraz ofertą kulturalną, oświatową, rekreacyjno-sportową itp., ugruntowują decyzję życia właśnie w tym, a nie innym mieście. Oczywiście do szczęścia brakuje potencjału usługowo-produkcyjnego, czyli możliwości podjęcia pracy. Dla ludzi młodych, ambitnych, dokonanie trafnego wyboru, mając na uwadze proponowane oferty w zjednoczonej Europie jest dylematem.

Ja jestem dumny z dokonywanej metamorfozy Szczecinka. Nie jest to oczywiście finał prac nad jego wizerunkiem. Może to zaledwie pół drogi?... Mam przyjemność współuczestniczyć czynnie w procesie zachodzących zmian, które nie są przypadkowe, pomimo turbulentnego otoczenia współczesnego świata, gdyż - to miasto ma wizję.

Ale czy jest to również miasto z perspektywą rozwoju?

Dekada lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia spowodowała dynamiczny rozwój gospodarczy wielu miast. Inwestycje przemysłowe tamtego okresu zaowocowały także zmianami demograficznymi. W miastach było dostatecznie dużo miejsc pracy, aby podjąć rozsądną decyzję o przeprowadzce często w bardzo odległy zakątek kraju. Kilkadziesiąt lat temu rozwijające się miasta stanowiły jednocześnie niechlubny obraz Polski: z kominami fabrycznymi, zadymione, z rzekami o zabarwieniu „wody” zależnym np. od planu farbiarni na dany dzień. To wszystko stanowiło znaczną uciążliwość. Jednocześnie powstawały całe osiedla mieszkaniowe z towarzyszącą infrastrukturą usługową. Zdecydowana większość dawnych zakładów produkcyjnych już nie istnieje, część uległa przekształceniom. Nie chcę w tym momencie opisywać przykładów „czarnych scenariuszy”, a wręcz przeciwnie wskazać pozytywne przykłady. Kwidzyn – miasto wielkości Szczecinka o imponujących w ostatnich latach dochodach budżetu gminy miejskiej przypadających na jednego mieszkańca. W czołówce są też Puławy o populacji większej o 10 tysięcy od Szczecinka . Co stanowi o takim dobrobycie? Przemysł papierniczy, celulozowy, chemiczny. Niestety uciążliwe zapachowo gałęzie przemysłu. Ale brak zakładów produkcyjnych zdegradowałby te miasta w rankingu bogatych na odległe miejsca. Analizując perspektywy rozwojowe miast średniej wielkości można jednoznacznie stwierdzić dwie możliwości, dwie drogi, dwa źródła dochodów: przemysł oraz turystyka (Kołobrzeg, Świnoujście, Sopot). Strategia Szczecinka od pewnego czasu zakłada taką właśnie drogę rozwoju, wykorzystując istniejący potencjał. Rozważne działanie, menedżerskie. Perspektywa stania na dwóch nogach jest wygodniejsza i mniej męczy.