Święto Wojska Polskiego, czyli partyjny wiec polityczny

  • Blogi
  • Felietony
Miasto z Wizją / 16.08.2017 / Komentarze
Felieton dr Grzegorza Grondysa

W Polsce pojęcie święta państwowego nie zostało prawnie uregulowane w żadnym akcie normatywnym, podobnie jak nie określono sposobu ich obchodzenia. Dzień 15 sierpnia w roku 1992 został ustawowo ustanowiony Świętem Wojska Polskiego bez określania czy jest to święto państwowe czy narodowe. Bardziej jest to święto grupy zawodowej tak jak Dzień Straży Pożarnej czy Święto Straży Granicznej. W tym samym dniu jest obchodzone święto katolickie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

O ile naturalnym organizatorem święta katolickiego jest Kościół Katolicki a indywidualnie proboszczowie poszczególnych parafii o tyle obchody święta państwowego powinni organizować przedstawiciele władz państwowych lub samorządowych.

W przypadku Święta Wojska Polskiego, w związku z tym, że nie zostało ono ustawowo określone państwowym lub narodowym, naturalnym jego organizatorem powinien być Minister Obrony Narodowej na szczeblu centralnym, a lokalnie tak jak w przypadku Szczecinka, miejscowy dowódca garnizonu. W przypadku naszego miasta, po likwidacji jednostek wojskowych najwyższą funkcję wojskową sprawuje tu Wojskowy Komendant Uzupełnień. Na zdjęciach z tej uroczystości jakoś nie widać mundurów wojskowych i sztandarów wojskowych, a przecież oprócz resztek instytucji wojskowych w Szczecinku mamy szereg organizacji zrzeszających żołnierzy, które posiadają sztandary. Nie dziwię się, że ich nie było, wszak już dawno zaliczeni zostali do „gorszego sortu”.

Co najmniej dziwne wydaje się organizowanie tego święta przez przedstawicieli partii politycznej do spółki z proboszczem jednej z parafii. Jeszcze, żeby to był proboszcz parafii wojskowej albo ksiądz kapelan. W takim przypadku będzie to tylko partyjny wiec polityczny.

Od długiego czasu obserwujemy proces ciągłego niszczenia naszej armii przez postępującą czystkę, zwalnianie żołnierzy tak jak i policjantów, którzy zaczynali służbę przed rokiem 1990, zwalnianie tych awansowanych przez poprzednie władze. 90 procent kadry oficerskiej Sztabu Generalnego zostało usunięte, ponieważ byli awansowani za rządów PO. Teraz to awansowanie „wiernych, na kangura”, przeskakujących po kilka stopni, wbrew jakimkolwiek zasadom i logice. Zahamowanie procesu modernizacji armii. Na razie mamy tylko plany modernizacji. Dezintegrację systemu dowodzenia armią. Podział żołnierzy na lepszych i gorszych. Na końcu, tak jak w przypadku ustawy dezubekizacyjnej, która objęła policjantów mówi się o przygotowywanej ustawie degradacyjnej dla żołnierzy. Czy takie działania muszą się każdemu podobać? Wręcz przeciwnie, nie mogą się podobać. O dezaprobacie do takich działań i organizatorów święta świadczy też brak mundurów wojskowych i sztandarów wojskowych na tych uroczystościach. Zobaczmy jak wielu zostało takimi działaniami skrzywdzonych i jak wielu zostanie jeszcze skrzywdzonych.

Odnosząc się do apelu o szukanie tego, co nas łączy a nie dzieli proponuję przypomnieć, kto podzielił Polaków!

Przykłady wcześniejszych wypowiedzi osób z opcji rządzącej: „Wyrzucanie czerwonej lumpeninteligencji na pysk”, „Golenie na łyso”. „Zdradzieckie mordy", „Zamknijcie mordy, tak jak prezes powiedział, zdradzieckie mordy”.

Kto podzielił polski naród na „lepszy i gorszy sort”? Na „bandytów złodziei”? „Dobre i gorsze organizacje pozarządowe”?

Czyje to słowa, że „twarzami oporu przeciwko reformie sądownictwa są obrońcy pedofilów i alimenciarzy”?

Te przykłady można mnożyć. Biorąc te wypowiedzi pod uwagę nie można się dziwić takiej frekwencji oraz temu, że zabrakło tam burmistrza. Mogę się również wypowiedzieć, co do sztandarów obecnych na tym wiecu i przyczynach ich obecności, ale nie chcę. Pozostawiam to Państwu.

Grzegorz Grondys

Foto: Sławomir Włodarczyk