Władza a kibole

  • Blogi
  • Felietony
Miasto z Wizją / 28.05.2018 / Komentarze
Felieton dr Grzegorza Grondysa

Mamy „wspaniale” zakończony mecz Legia Warszawa kontra Lech Poznań i szok po czynach, jakich dopuścili się pseudokibice. Wcześniej podobna sytuacja miała miejsce na stadionie PGE Narodowy, jeszcze trochę wcześniej pobicie piłkarzy przez kibiców, ustawki, liga chuligańska. Wcześniej podobnych zdarzeń było bez mnóstwo. Rzeczywistość jest taka, że o tym, co się dzieje nie tylko na stadionie, ale i w jego okolicy, a nawet dalej w centrach miast decydują kibole. Okradane są sklepy, bici są przechodnie. Czy tak jak ostatnio w Kutnie atakowani policjanci.

Dzięki komu zarówno nacjonaliści jak i bandyci stadionowi stali się aż tak bezczelni i bezkarni pomimo zapowiadanej walki z nimi? W pewnym momencie zaczęli być traktowani przez polityków rządzącej partii jak bohaterowie, jak rycerze na białych koniach czy co najmniej żołnierze wyklęci, jak patrioci, których należy bronić przed pomówieniami. Bo przecież oni też byli stale szykanowani przez poprzednie władze. Wspólne zdjęcia polityków z kibolami, szaliki klubów piłkarskich na ich szyjach, wspólne obchody świąt żołnierzy wyklętych, rocznicy Powstania Warszawskiego. Tak jak z „naszymi nacjonalistami” obchodzącymi urodziny Hitlera, było przyzwolenie obecnych władz na takie zachowania. Przez to znowu będziemy okazywać zdziwienie i szok, że w światowych mediach pokażą nas, jako faszystów czy stadionowych bandytów.

Patrząc na skuteczność służb opanowanych przez PiS, w oskarżaniu i w zamykaniu polityków, w ferowaniu wyroków zgodnie z zapotrzebowaniem politycznym, to już dawno można było skończyć
z tak hańbiącymi „występami” kiboli. Śmieszne, nieegzekwowane zakazy stadionowe nigdy ich nie odstraszą. Tu potrzeba konsekwentnie stosowanego prawa i wyroków, które będą odstraszały. Tymczasem traktowani są przez polityków PiS jak celebryci, gdy robi się z nimi selfie zamiast pokazywać zło, które robią.  Nie jest to dobry elektorat! Chyba, że szykuje się ich na polityczne bojówki. Upolityczniona Policja, zgodnie z zapotrzebowaniem politycznym woli ścigać dziadków za zaprotestowanie przeciwko antydemokratycznej polityce rządu, ukarać szarego człowieka czy żądać uchylenia immunitetu dla posła, który odpalił racę. Coś dziwnego porobiło się z ich wzrokiem, bo nie ma żadnej reakcji, gdy tysiące rac jest odpalanych przez kiboli, czy tak zwanych narodowców podczas ich marszów. Po awanturze na stadionie w Poznaniu zostało zatrzymanych dwóch kibiców za swoje zachowanie.

Czy w ten sposób zwalczymy stadionowy bandytyzm? Takim sposobem porządek na naszych stadionach nigdy nie zostanie zaprowadzony.

Grzegorz Grondys

Foto: Onet wiadomości