Biblioteka zamknięta, mieszkańcy czekają. SAPiK wydłuża przerwę w działalności MBP w Szczecinku
- Aktualności

Szczecinek – Decyzja o kolejnym wydłużeniu przerwy w funkcjonowaniu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinku wywołuje coraz większe niezadowolenie wśród mieszkańców. Instytucja, prowadzona przez Samorządową Agencję Promocji i Kultury, pozostanie zamknięta co najmniej do końca stycznia. Oficjalnym powodem jest wdrażanie systemu informatycznego MAK+, jednak skala i sposób realizacji tego procesu budzą poważne wątpliwości.
Biblioteka – zarówno główna siedziba, jak i filia dziecięco-młodzieżowa – została faktycznie wyłączona z życia miasta na wiele tygodni. Mieszkańcy zostali pozbawieni dostępu do zbiorów, czytelni i bieżącej obsługi, co szczególnie dotyka uczniów, seniorów oraz osoby niekorzystające z zasobów cyfrowych.
Modernizacja kosztem mieszkańcówSAPiK tłumaczy decyzję koniecznością wprowadzenia do systemu blisko 100 tysięcy woluminów. Problem w tym, że proces ten odbywa się kosztem podstawowej misji biblioteki, jaką jest zapewnienie ciągłego i realnego dostępu do książek oraz informacji. Zamiast rozwiązań tymczasowych – takich jak punkty biblioteczne, ograniczona obsługa czy dyżury – wybrano całkowite zamknięcie placówki.
W efekcie biblioteka publiczna, utrzymywana z pieniędzy podatników, przestaje pełnić swoją funkcję, a odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na podmiocie zarządzającym.
Prawo jasno wskazuje obowiązki gminyTymczasem zarówno ustawa o bibliotekach, jak i orzecznictwo sądów administracyjnych jednoznacznie wskazują, że zapewnienie dostępu do usług bibliotecznych nie jest opcją, lecz obowiązkiem samorządu. Jak podkreślił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach:
„zapewnienie mieszkańcom dogodnego dostępu do materiałów bibliotecznych i informacji może zostać zrealizowane poprzez zorganizowanie jednej gminnej biblioteki publicznej, bądź też poprzez zorganizowanie co najmniej jednej gminnej biblioteki publicznej wraz z filiami, oddziałami i punktami bibliotecznymi, a także poprzez zorganizowanie gminnej biblioteki publicznej i niektórych spośród jednostek wymienionych w przepisie art. 19 ust. 2 ustawy o bibliotekach, tj. (jednej bądź kilku) filii oraz oddziałów, czy też punktów bibliotecznych.”
(Wyrok WSA w Gliwicach z 4.06.2008 r., IV SA/Gl 262/08, LEX nr 519153)
Orzeczenie to jasno wskazuje, że organizacyjne trudności nie zwalniają gminy ani jej jednostek z obowiązku zapewnienia mieszkańcom dostępu do biblioteki.
SAPiK pod lupąW tym kontekście pojawia się pytanie, czy Samorządowa Agencja Promocji i Kultury właściwie wywiązuje się z powierzonych jej zadań. Biblioteka to nie wydarzenie promocyjne ani sezonowy projekt – to instytucja ciągłej, codziennej pracy na rzecz mieszkańców.
Brak alternatywnych rozwiązań, brak wyraźnej komunikacji i kolejne przesuwanie terminów otwarcia sprawiają wrażenie organizacyjnej nieudolności, za którą płacą użytkownicy biblioteki.
Niepokojący precedensSprawa budzi obawy, że biblioteka traktowana jest przez zarządzających jako instytucja drugoplanowa, którą można „czasowo wyłączyć” bez realnych konsekwencji. Tymczasem każda taka decyzja uderza w prawo mieszkańców do kultury, edukacji i informacji.
Jeżeli modernizacja systemu wymagała tak długiego zamknięcia, należało przygotować rozwiązania zastępcze. Ich brak stawia pod znakiem zapytania sposób zarządzania biblioteką przez SAPiK oraz nadzór ze strony władz miasta.