Brutalne oszustwo na zaginionego psa Kodi. Wykorzystał rozpacz właścicielki, by wyłudzić pieniądze

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 10.04.2026 / Komentarze
Historia Pani Kamili, właścicielki zaginionego psa rasy husky syberyjski, pokazuje, jak daleko mogą posunąć się oszuści, wykorzystując ludzkie emocje. Kobieta od ponad trzech miesięcy poszukuje swojego pupila Kodiego, który zaginął 31 grudnia 2025 roku. Gdy pojawiła się nadzieja na jego odnalezienie, szybko zamieniła się ona w bolesne doświadczenie.

 

Nadzieja, która okazała się oszustwem

Po 98 dniach poszukiwań Kamila otrzymała wiadomość od osoby, która twierdziła, że widziała jej psa w okolicach Okonka. Do wiadomości dołączono zdjęcia przedstawiające zwierzę zamknięte w klatce.

Właścicielka nie miała wątpliwości – to był Kodi. Po setkach podobnych zgłoszeń potrafiła rozpoznać swojego psa natychmiast.

Rozpoczęły się intensywne działania. Wszystko wskazywało na to, że odnalezienie psa jest w zasięgu ręki.

„500 zł za informację”. Moment, który wszystko zmienił

W pewnym momencie rozmowy pojawiło się żądanie zapłaty – 500 zł zaliczki za przekazanie dokładnego adresu.

To właśnie wtedy nadzieja została brutalnie wykorzystana. Jak się później okazało, przesłane zdjęcia były fałszywe i zostały wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Oszust wykorzystał zdjęcia psa dostępne w ogłoszeniach, tworząc realistyczne, ale nieprawdziwe materiały.

To przykład szczególnie bezwzględnego działania – żerowania na emocjach osoby, która od miesięcy szuka swojego zwierzęcia.

Nowa metoda oszustwa z wykorzystaniem AI

Sprawa pokazuje rosnące zagrożenie związane z wykorzystaniem nowoczesnych technologii do wyłudzeń. Generowane komputerowo obrazy mogą być na tyle realistyczne, że trudno je odróżnić od prawdziwych zdjęć.

W tym przypadku oszust posłużył się publicznie dostępnymi materiałami i stworzył fałszywy dowód, aby uwiarygodnić swoją historię i wyłudzić pieniądze.

Sprawa zgłoszona na policję

Pani Kamila zgłosiła sprawę odpowiednim służbom i jak napisała, nie odpuści tego. 

Takie sytuacje mogą dotknąć każdego, kto szuka zaginionego zwierzęcia – a emocje w takich momentach często utrudniają chłodną ocenę sytuacji.

Uwaga na podobne oszustwa

Eksperci i organizacje zajmujące się pomocą zwierzętom od lat ostrzegają przed wyłudzeniami „na znalezionego psa”. W świetle tej historii szczególnie ważne jest zachowanie ostrożności:

  • nie wpłacaj pieniędzy za informację o odnalezieniu zwierzęcia,
  • zawsze próbuj zweryfikować zgłoszenie (np. poprzez rozmowę telefoniczną lub dodatkowe zdjęcia),
  • zachowuj ostrożność wobec osób, które od razu żądają pieniędzy,
  • zgłaszaj podejrzane sytuacje odpowiednim służbom.
Walka trwa dalej

Mimo ogromnego rozczarowania i emocjonalnego ciosu, Kamila nie zamierza się poddać. Nadal szuka swojego psa i apeluje do osób, które mogą mieć jakiekolwiek informacje o jego losie.

Ta historia to nie tylko osobisty dramat, ale także ważne ostrzeżenie. W świecie, gdzie technologia może być wykorzystywana do manipulacji, szczególnie istotna staje się czujność i wzajemne wsparcie.

Jedno jest pewne – takie działania, polegające na wykorzystywaniu czyjegoś cierpienia dla zysku, budzą ogromne oburzenie i nie powinny pozostawać bez konsekwencji.

Zdjęcia: 
FB właścicielki Kodiego