Gdzie „zniknęło” ponad 21 milionów złotych? Ratusz próbuje ukryć prawdziwy deficyt?
- Aktualności

Z dokumentu jasno wynika, że wydatki nie zostały zrealizowane w skali przewidzianej w budżecie. Różnica między planem po zmianach a faktycznym wykonaniem przekracza 21 mln zł. To właśnie ta kwota w praktyce „zredukowała” deficyt. Innymi słowy, wynik został poprawiony nie poprzez zwiększenie dochodów, lecz poprzez ograniczenie realizacji wydatków.
Największe różnice widać w wydatkach majątkowych. Znaczna część inwestycji zaplanowanych na 2025 rok nie została wykonana w przewidzianym zakresie. Dotyczy to przede wszystkim zadań związanych z transportem, infrastrukturą oraz gospodarką komunalną. W praktyce oznacza to, że część przedsięwzięć została przesunięta na kolejne lata lub ograniczona. Formalnie budżet wygląda lepiej, ale odbywa się to kosztem realnych działań rozwojowych.
Jednocześnie niższe wykonanie wydatków widoczne jest także w obszarach bieżącego funkcjonowania miasta. W dziale oświata i wychowanie nie wykorzystano wszystkich zaplanowanych środków, podobnie jak w administracji publicznej i gospodarce komunalnej. Oznacza to, że oszczędności objęły nie tylko inwestycje, ale również wydatki bezpośrednio wpływające na mieszkańców.
W tym kontekście szczególnie istotne są okoliczności zaciągnięcia kredytu pod koniec 2025 roku. Wówczas burmistrz przekonywał radnych, że dodatkowe środki są konieczne m.in. na zabezpieczenie wydatków w oświacie. Argument o pilnej potrzebie finansowania tego obszaru był jednym z kluczowych uzasadnień dla zwiększenia zadłużenia. Przypomnijmy, że nadzór nad oświatą w mieście sprawuje Maciej Makselon.
Tymczasem sprawozdanie pokazuje, że wydatki na oświatę nie zostały wykonane w pełnym zakresie. Część środków, które miały uzasadniać konieczność sięgnięcia po kredyt, ostatecznie nie została wydana. Powstaje więc zasadnicza rozbieżność między deklaracjami składanymi w momencie podejmowania decyzji a rzeczywistym wykonaniem budżetu.
Nie sposób jednoznacznie rozstrzygnąć, czy radnym przedstawiono sytuację w sposób niepełny, czy też w trakcie roku doszło do zmiany okoliczności. Faktem pozostaje jednak, że miasto zwiększyło swoje zadłużenie, a jednocześnie ograniczyło wydatki – w tym także w obszarze, który wskazywano jako wymagający pilnego wsparcia.
Na koniec roku zadłużenie miasta przekroczyło 50 mln zł. Oznacza to, że mimo niewydania ponad 21 mln zł zaplanowanych środków, zdecydowano się na zwiększenie zobowiązań finansowych. W efekcie powstał paradoks: formalnie poprawiono wynik budżetu, ale jednocześnie pogłębiono zadłużenie.
Zestawienie tych danych prowadzi do wniosku, że mamy do czynienia nie tyle z realną poprawą finansów, ile z zabiegiem o charakterze księgowym. Ograniczenie wydatków pozwoliło obniżyć deficyt na papierze, jednak odbyło się to kosztem niezrealizowanych inwestycji i niewykorzystanych środków w kluczowych obszarach funkcjonowania miasta. Jednocześnie zwiększone zadłużenie pozostaje faktem, który będzie miał konsekwencje w kolejnych latach.