„Przedszkole za złotówkę” się sypie. Spór o finansowanie może uderzyć w rodziców i podnieść koszty życia w Szczecinku
- Aktualności

Spór o pieniądze, nie o zasady
Mechanizm jest prosty:
- gminy płacą za swoje dzieci tylko tyle, ile wynika z ustawy,
- program „za złotówkę” jest dodatkowym rozwiązaniem finansowanym przez miasto.
Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie - Douglas, zdaniem wójta Ryszarda Jasionasa, tu cytat "Chciał zrobić gminy na wnuczka". Próbował doprowadzić do sytuacji, w której gminy ościenne miałyby pokrywać koszty bez wyraźnej podstawy prawnej. Co w konsekwencji mogłoby narazić włodarzy na odpowiedzialność prawną.
W efekcie spór był nieunikniony — ale jego źródłem była próba zmiany reguł finansowych, a nie ich brak.
Wojewoda może skierować sprawę do sąduKontrowersje wokół uchwał i decyzji miasta doprowadziły do reakcji organu nadzoru. Wojewoda analizuje sytuację i rozważa skierowanie sprawy do sądu administracyjnego.
Chodzi m.in. o wątpliwości, czy:
- można uzależniać dostęp do przedszkoli od porozumień między gminami,
- decyzje miasta nie naruszają obowiązujących przepisów.
Jeśli sprawa trafi do sądu, konflikt może się przeciągnąć, a jego skutki będą odczuwalne jeszcze długo.
Przedszkola zaczynają się wycofywaćNajbardziej konkretne konsekwencje są już widoczne.
Placówki – szczególnie niepubliczne – zaczynają wycofywać się z programu. Z przedstawionych informacji wynika, że jedna z nich wypowiedziała umowę dotyczącą dotacji, wskazując m.in. na brak stabilnych zasad finansowania.
To sygnał ostrzegawczy: jeśli kolejne przedszkola pójdą tą drogą, system może się szybko rozsypać.
Co to oznacza dla rodziców?Wyjście przedszkoli z programu w praktyce oznacza jedno:
wyraźny wzrost kosztów dla rodzin
Rodzice, którzy dotąd korzystali z preferencyjnych opłat, mogą zostać zmuszeni do:
- płacenia pełnych stawek za przedszkole,
- szukania nowych placówek,
- ponoszenia dodatkowych kosztów opieki nad dziećmi.
To zmiana, która bezpośrednio uderza w domowe budżety.
Kolejna podwyżka kosztów życia?Dla części mieszkańców to nie jest odosobniona sytuacja.
W debacie publicznej pojawiają się głosy, że to kolejny przykład decyzji, które prowadzą do wzrostu kosztów życia w mieście. Wcześniej zlikwidowano bezpłatną komunikację miejską, a ceny biletów – według krytyków – należą do wysokich jak na skalę miasta.
Teraz podobny efekt może dotknąć rodziców korzystających z przedszkoli.
PodsumowanieSytuacja wokół programu „przedszkole za złotówkę” pokazuje, jak kruche mogą być lokalne systemy oparte na dodatkowym finansowaniu:
- próba przeniesienia kosztów na inne gminy zakończyła się sprzeciwem,
- konflikt przerodził się w problem prawny,
- wojewoda rozważa skierowanie sprawy do sądu,
- przedszkola zaczynają wycofywać się z programu,
- rodziny mogą wkrótce odczuć realny wzrost kosztów.
Jeśli nie dojdzie do porozumienia lub zmiany podejścia, „przedszkole za złotówkę” może w praktyce przestać istnieć w dotychczasowej formie — a jego koszty zostaną przeniesione na mieszkańców.