Prezes PGK w Szczecinku odchodzi. Oficjalnie cisza, nieoficjalnie mówi się o napięciach i problemach spółki
- Aktualności

Na tym jednak kończą się oficjalne informacje.
Ratusz do tej pory nie przedstawił powodów rezygnacji, a wokół całej sprawy panuje wymowne milczenie. Jednak do naszej redakcji dotarł mail, którego autor wskazuje, że - mówi się o olbrzymim konflikcie Iwańskiej z Pszczołą - czytamy w mailu.
Brak wyjaśnień tylko napędza spekulacje.
Według informacji docierających do naszej redakcji od dłuższego czasu miały narastać napięcia pomiędzy kierownictwem PGK a szczecineckim ratuszem kierowanym przez burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. Doniesienia te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.
Nieoficjalnie mówi się również o trudnej sytuacji finansowej spółki.
Z informacji uzyskanych przez nas wynika, że PGK ma zmagać się z poważnymi problemami, a nad przedsiębiorstwem ma wisieć także ryzyko kolejnych kar ze strony Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Także te informacje pozostają na razie bez oficjalnego potwierdzenia.
Na dziś pewne jest jedynie to, że z końcem sierpnia Edyta Iwańska zakończy pracę w PGK.
Odpowiedzi na pytanie, co naprawdę stoi za jej decyzją, wciąż nie padły. Im dłużej trwa cisza ze strony władz miasta, tym więcej pojawia się pytań o sytuację w jednej z najważniejszych miejskich spółek.