Plan Ogólny skrywa kontrowersyjną zmianę. Czy przy ul. Pilskiej powstanie osiedle socjalne?

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 20.07.2026 / Komentarze
Mieszkańcy dowiadują się o planowanej zmianie nie z konferencji prasowej ani oficjalnego komunikatu, lecz z liczącego około 70 stron projektu Planu Ogólnego. To właśnie tam znalazł się zapis, który może otworzyć drogę do zabudowy wielorodzinnej na terenie przy ul. Pilskiej. Pojawia się więc pytanie: czy to początek realizacji planów budowy osiedla socjalnego, o których od miesięcy mówi się w Szczecinku?

Konsultacje Planu Ogólnego brzmią niewinnie, prawda? Szkoda tylko, że w liczącym około 70 stron dokumencie znajduje się zapis, który może wpłynąć na życie wielu mieszkańców. Chodzi o możliwość ulokowania osiedla socjalnego.

Jeszcze niedawno burmistrz deklarował, że nie podjął w tej sprawie ostatecznej decyzji. Później pojawiły się relacje mieszkańców o napiętej atmosferze podczas spotkania z mieszkańcami osiedla Raciborki. Dziś natomiast okazuje się, że w projekcie Planu Ogólnego przewidziano przekształcenie działki przy ul. Pilskiej z terenu oznaczonego jako las ochronny na teren przeznaczony pod zabudowę wielorodzinną.

 

To działka położona na obrzeżach Szczecinka. Formalnie znajduje się w granicach miasta, jednak trudno uznać tę lokalizację za jego integralną część.

Można przytoczyć wiele badań i analiz dotyczących polityki mieszkaniowej. Jednym z najczęściej cytowanych jest eksperyment Moving to Opportunity autorstwa Chetty'ego, Hendrena i Katza (2016). Badanie wykazało, że dzieci, które przed ukończeniem 13. roku życia przeprowadziły się z dzielnic o wysokiej koncentracji ubóstwa do lepiej zintegrowanych społecznie osiedli, w dorosłym życiu osiągały wyższe dochody, częściej kończyły studia i rzadziej zostawały samotnymi rodzicami. Wnioski z wielu badań są podobne – współczesna polityka mieszkaniowa odchodzi od tworzenia dużych skupisk mieszkań socjalnych na rzecz rozproszonego budownictwa społecznego, wkomponowanego w istniejącą tkankę miasta.

 

Mieszkańcy protestują. Radni, z Krzysztofem Zawadą na czele, wskazali błędy formalne w petycji i w konsekwencji ją odrzucili. Była to decyzja zgodna z obowiązującymi przepisami. Teraz jednak przed tą grupą radnych stoi znacznie ważniejszy test. Czy zainteresują się samym problemem i podejmą merytoryczną dyskusję o lokalizacji inwestycji, czy też cała sprawa zakończy się wyłącznie na formalnym odrzuceniu petycji?