Pijany 75-latek przyjechał do sklepu po wódkę. Spowodował kolizję i chciał odjechać

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 12.08.2026 / Komentarze
Nietypowo zakończyły się zakupy 75-letniego kierowcy w Białym Borze. Mężczyzna przyjechał samochodem do sklepu, aby kupić 0,5 litra wódki. Podczas parkowania uderzył w prawidłowo zaparkowanego volkswagena, a następnie chciał odjechać z miejsca zdarzenia. Świadkowie uniemożliwili mu opuszczenie parkingu przed przyjazdem policji. Badanie wykazało, że kierowca nissana miał w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu.

 

Kolizja przed sklepem w Białym Borze

Do zdarzenia doszło na parkingu przed sklepem w Białym Borze. Dyżurny szczecineckiej jednostki Policji otrzymał zgłoszenie o kolizji. Świadkowie poinformowali funkcjonariuszy, że kierowca samochodu chce odjechać, a od mężczyzny wyczuwalna jest woń alkoholu.

Na miejsce skierowano białoborskich policjantów. Mundurowi ustalili, że 75-latek przyjechał do sklepu, aby kupić dla siebie alkohol.

Podczas parkowania kierujący nissanem uderzył prawą stroną swojego samochodu w prawidłowo zaparkowanego volkswagena. Po zdarzeniu wysiadł z auta i udał się do sklepu.

Świadkowie uniemożliwili pijanemu kierowcy odjazd

Kiedy 75-latek wrócił ze sklepu, na parkingu czekała już właścicielka uszkodzonego volkswagena. To ona powiadomiła policję o zdarzeniu.

Dzięki zdecydowanej reakcji świadków kierowcy nie udało się odjechać z miejsca kolizji przed przyjazdem funkcjonariuszy. Policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości, które wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Zamiast szybko wrócić do domu po zakupach, 75-latek trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych.

75-latek usłyszy zarzuty

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszy zarzuty związane z prowadzeniem pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz spowodowaniem kolizji drogowej.

Policja po raz kolejny przypomina, że nawet niewielka ilość alkoholu może znacząco wpłynąć na zdolność prowadzenia pojazdu. Reakcja świadków w tym przypadku pozwoliła uniemożliwić nietrzeźwemu kierowcy dalszą jazdę i potencjalne stworzenie zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

 

Zdjęcia: 
KPP Szczecinek