Pielęgniarka ze Szczecinka skazana za podawanie dzieciom nieznanej substancji

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 15.04.2026 / Komentarze
Szczecinek żyje sprawą, która przez lata rozgrywała się niemal niezauważenie. W Sądzie Rejonowym zapadł wyrok wobec pielęgniarki, która – jak ustalono – zamiast szczepionek podawała dzieciom nieznaną substancję. Sprawa dotyczy kilkudziesięciu najmłodszych mieszkańców naszego miasta.
Rodzice ufali, dzieci były narażone

Z ustaleń śledztwa wynika, że kobieta przez kilka lat oferowała rodzicom odpłatne szczepienia dzieci – głównie niemowląt. Proceder miał trwać od 2016 do 2019 roku. Rodzice byli przekonani, że ich dzieci otrzymują zalecane preparaty ochronne.

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Jak wykazało postępowanie, zamiast szczepionek dzieciom podawano substancję o nieustalonym składzie i pochodzeniu. Sprawa objęła co najmniej 40 małych pacjentów.

Sąd: to było poważne naruszenie zaufania

W uzasadnieniu wyroku sąd nie miał wątpliwości – doszło do rażącego naruszenia obowiązków zawodowych i zaufania, jakim obdarzyli oskarżoną rodzice.

Podkreślono, że zawód pielęgniarki wiąże się ze szczególną odpowiedzialnością. W tym przypadku – jak wskazał sąd – została ona całkowicie zignorowana. Dodatkowo kobieta miała prowadzić nierzetelną dokumentację, wpisując informacje o szczepieniach, które w rzeczywistości nie miały miejsca.

3 lata więzienia i zakaz wykonywania zawodu

Sąd skazał kobietę na 3 lata bezwzględnego pozbawienia wolności. To jednak nie koniec konsekwencji. Oprócz kary więzienia orzeczono również:

  • 5-letni zakaz wykonywania zawodu pielęgniarki,
  • obowiązek zwrotu pieniędzy rodzicom,
  • grzywnę oraz pokrycie kosztów postępowania.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Pieniądze ważniejsze niż bezpieczeństwo?

Zdaniem sądu motywem działania była chęć osiągnięcia korzyści finansowej. Rodzice płacili za szczepionki, które – jak ustalono – mogły nigdy nie zostać zakupione.

To właśnie ten aspekt szczególnie porusza mieszkańców Szczecinka. Sprawa nie dotyczy jedynie błędu czy zaniedbania, ale świadomego działania, które mogło narazić zdrowie, a nawet życie dzieci.

Sprawa, o której długo nie zapomnimy

Wyrok wywołał w mieście duże emocje. Wielu rodziców zadaje dziś pytania o bezpieczeństwo i kontrolę w systemie ochrony zdrowia. Jak to możliwe, że proceder miał trwać przez kilka lat? Czy można było go wykryć wcześniej?

Choć proces dobiegł końca, jego skutki będą odczuwalne jeszcze długo. Dla wielu mieszkańców Szczecinka to jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat – taka, która podważa fundament, na którym opiera się relacja pacjent–personel medyczny: zaufanie.