Szczecinek: coraz więcej mandatów, a miejsc do parkowania brakuje. Mieszkańcy krytykują skutki budowy ronda

  • Aktualności
Miasto z Wizją / 22.04.2026 / Komentarze
W Szczecinku od miesięcy trwa budowa ronda na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego, Pileckiego i Armii Krajowej. Inwestycja, która według planów ma zakończyć się w czerwcu, wywołuje coraz większe niezadowolenie mieszkańców. W przestrzeni publicznej i mediach społecznościowych dominuje krytyka – szczególnie ze strony osób mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji.

 

Korki paraliżują ruch

Jednym z najczęściej podnoszonych problemów są utrudnienia komunikacyjne. W godzinach szczytu kierowcy wskazują na poważne korki, które obejmują znaczną część miasta.

Codzienne dojazdy do pracy czy szkoły stały się bardziej czasochłonne, a mieszkańcy zwracają uwagę, że skala utrudnień jest większa, niż się spodziewano.

Brak miejsc parkingowych i mandaty

Równolegle narasta problem parkowania. Wraz z postępem prac zniknęły miejsca parkingowe, które wcześniej były wykorzystywane – często jako jedyne dostępne w okolicy.

Tymczasem Straż Miejska w Szczecinku zwiększa liczbę interwencji. W ciągu jednego tygodnia odnotowano 184 działania, z czego aż 54 dotyczyły nieprawidłowego parkowania. W 12 przypadkach założono blokady na koła.

Mieszkańcy wskazują na wyraźny paradoks – z jednej strony ogranicza się miejsca postojowe, z drugiej egzekwuje przepisy bez zapewnienia realnej alternatywy.

„Gdzie mamy parkować? Tu się po prostu nie da funkcjonować” – to jeden z wielu komentarzy pojawiających się w sieci.

„Potrzeby mieszkańców są pomijane”

W dyskusji coraz częściej pojawia się zarzut, że inwestycja nie uwzględnia codziennych potrzeb lokalnej społeczności.

„Skoro ludzie parkowali tam od lat, to znaczy, że te miejsca są potrzebne”

„Zabrać miejsca i karać ludzi – to nie jest rozwiązanie problemu”

Mieszkańcy zwracają również uwagę na wcześniejsze zapowiedzi dotyczące organizacji przestrzeni i liczby miejsc parkingowych, które – ich zdaniem – nie znajdują odzwierciedlenia w obecnej sytuacji.

Rosnąca presja na władze miasta - nikt nie potrzebował tego ronda

Wraz z narastającą krytyką coraz więcej uwagi kierowane jest w stronę władz miasta, w tym burmistrza Jerzy Hardie-Douglas.

Mieszkańcy oczekują konkretnych odpowiedzi:

  • dlaczego wprowadzono zmiany bez zapewnienia wystarczającej liczby miejsc parkingowych,
  • czy skala utrudnień była przewidziana,
  • oraz jak sytuacja ma wyglądać po zakończeniu inwestycji.

Mieszkańcy nie kryją frustracji. Ronda w centrum miasta nikt nie chciał, sygnalizacja świetlna zdawała egzamin. Mieszkańcy czują się pominięci, niewysłuchani. Zamiast dobrze funkcjonującego miasta mają korki, mandaty i brak miejsc parkingowych. 

Inwestycja, która budzi sprzeciw

Choć budowa ronda ma na celu uporządkowanie ruchu i poprawę infrastruktury, już teraz widać, że sposób jej realizacji spotyka się z wyraźnym sprzeciwem części mieszkańców.

Do czasu zakończenia prac kierowcy i mieszkańcy okolicy muszą mierzyć się z utrudnieniami. Kluczowe pozostaje pytanie, czy po zakończeniu inwestycji problemy z parkowaniem i ruchem rzeczywiście zostaną rozwiązane — czy też obecna sytuacja stanie się początkiem długotrwałego konfliktu między mieszkańcami a władzami miasta.

 

Koniec prac przewidziany jest na czerwiec, ale czy tak faktycznie będzie?