Zawsze niosła pomoc zwierzętom. Została oszukana i dziś sama potrzebuje wsparcia
- Aktualności

Dom, który miał być azylem dla psów, może zostać utracony
Miał być miejscem spokoju, bezpieczeństwa i drugiej szansy dla zwierząt, które w życiu doświadczyły porzucenia, choroby i cierpienia. Dom na końcu wsi, z dala od hałasu, miał stać się schronieniem dla psów prowadzonych przez Marię Danutę Kadelę w ramach inicjatywy „Psikątek Tośkowej Ferajny”.
Dziś sytuacja jest dramatyczna — miejsce, które miało być ich azylem, wkrótce może przestać nim być, a podopieczni staną przed koniecznością kolejnej zmiany otoczenia.
Historia zakupu, która zakończyła się stratąJak wynika z relacji organizatorki, zakup nieruchomości miał być spełnieniem wieloletnich marzeń i inwestycją w bezpieczną przystań dla zwierząt.
Na ten cel sprzedana została prywatna działka o powierzchni ponad czterech hektarów w Borach Tucholskich. Łączne koszty związane z zakupem domu, jego adaptacją oraz przygotowaniem terenu dla psów przekroczyły 200 tysięcy złotych.
Po czasie okazało się jednak, że transakcja nie zapewniła pełnego bezpieczeństwa prawnego, a dom nie stał się ostatecznie własnością organizatorki.
„Ferajna” – psy, które znalazły tu swój azyl„Psikątek Tośkowej Ferajny” to miejsce stworzone z myślą o psach starszych, chorych i porzuconych — tych, które najczęściej nie mają już szans na adopcję.
To właśnie one znalazły tu spokój, opiekę i stabilizację po często trudnych i dramatycznych doświadczeniach.
Obecnie jednak przyszłość tego miejsca stoi pod znakiem zapytania, a konieczność jego opuszczenia oznaczałaby dla zwierząt kolejną niepewność i stres.
Zbiórka na nowy domCelem zbiórki jest zebranie środków na zakup i przygotowanie nowego, bezpiecznego miejsca dla podopiecznych „Ferajny”.
Jak podkreśla Maria Danuta Kadela, chodzi wyłącznie o dobro zwierząt, które nie poradzą sobie w przypadku kolejnej przeprowadzki.
Link do zbiórki:
https://pomagam.pl/b96rgt
Maria Danuta Kadela od ponad 40 lat zajmuje się pomocą bezdomnym zwierzętom. Jak opisuje, przez lata współtworzyła i prowadziła różne formy wsparcia — od przytulisk po schroniska, angażując się w ratowanie psów i kotów w trudnych warunkach.
Obecnie „Psikątek Tośkowej Ferajny” jest kontynuacją tej działalności, skoncentrowaną na najbardziej potrzebujących zwierzętach — starszych, chorych i porzuconych.
Co dalej z „Ferajną”?Przyszłość miejsca zależy od powodzenia zbiórki i możliwości zapewnienia nowej, bezpiecznej przestrzeni dla zwierząt. Każde wsparcie ma bezpośrednie znaczenie dla dalszego funkcjonowania inicjatywy.